Dlaczego Tusk chce wysłać Berka do TK? Oto możliwa przyczyna

Dodano:
Maciej Berek, były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Źródło: KPRM
Prof. Marcin Matczak uważa, że Donald Tusk, broniąc kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego "brnie w złą decyzję". Po co premierowi taka akcja?

Maciej Berek, który do wtorku był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, odszedł z zajmowanego stanowiska. Premier, informując o tej decyzji, określił go jako swoją "prawą rękę".

Berek ma zostać kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Donald Tusk uzasadniał wcześniej, że nie zna osoby lepiej przygotowanej do pomocy w rozwiązaniu problemów związanych z funkcjonowaniem Trybunału.

Matczak o kandydaturze Berka do TK: Tusk musiał pokazać, że jest twardzielem

Prof. Marcin Matczak mówił w piątek (14 sierpnia) w TOK FM, że jego zdaniem Berek jest kompetentnym prawnikiem konstytucjonalistą, ale jego bliskie związki z premierem to zaprzeczenie wcześniejszych deklaracji o apolityczności TK. – Co takiego ma Maciej Berek, czego nie mają inni ludzie, że premier poświęca zasadę apolityczności – pytał prawnik.

Według Matczaka możliwy scenariusz jest taki, że Berek sam chciał zostać sędzią TK, a ponieważ zna się z premierem, Tusk zgodził się na jego kandydaturę. Kiedy jednak pojawiła się fala krytyki, premier miał – zdaniem prawnika – uznać, że wycofanie się z pomysłu oznaczałoby okazanie słabości. – Musiał pokazać, że jest twardzielem i brnie w złą decyzję, broniąc jej – argumentował Matczak.

Prawnik wskazał jednocześnie na symboliczne znaczenie ewentualnego wyboru Berka. Jego zdaniem decyzja mogłaby zostać wykorzystana przez opozycję i prezydenta Karola Nawrockiego jako argument, że obecna władza postępuje podobnie jak PiS w kwestii obsadzania Trybunału osobami związanymi z politykami.

Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego

Matczak przypomniał, że przez lata tysiące osób protestowały w obronie apolityczności TK. Jego zdaniem powołanie bliskiego współpracownika premiera do Trybunału byłoby odebrane jako odejście od tych zasad i mogłoby dodatkowo zaostrzyć spór wokół tej instytucji.

Pomysł spotkał się również z krytyką części polityków koalicji rządzącej, bo kandydatura Berka budzi zastrzeżenia m.in. wśród przedstawicieli Polski 2050 i Nowej Lewicy.

Źródło: TOK FM / DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...